Metro po raz pierwszy wkroczyło na Białołękę - to na razie prace przygotowawcze do budowy czwartej linii. Radni spekulują już o terminach prac i pierwszych kursów. Urzędnicy zastrzegają, że kilka stacji musi zmienić lokalizację, m.in. Marymont i Plac Narutowicza.
Badania geologiczne przed budową czwartej linii metra przeniosły się na Białołękę. To jedyna prawobrzeżna dzielnica spośród dziewięciu, które znajdą się na 26-kilometrowej trasie M4. Jak pisaliśmy w lutym tego roku, odwierty zaczęły się na jej południowym końcu - w Wilanowie i na Mokotowie. Mimo że kilka miesięcy wcześniej prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski ogłosił, że budowa wystartuje od północy.
W czwartek 16 lipca Anna Bartoń, rzeczniczka Metra Warszawskiego, przekazała "Stołecznej", że firma wynajęta do odwiertów ma do sprawdzenia około tysiąca punktów. Maszyny ustawia tam, gdzie po pierwsze, jest dostępny teren, a po drugie, pewna lokalizacja stacji linii M4. W ich obrębie grunt badany jest bowiem dwukrotnie gęściej - co 25 m. Według Anny Bartoń niektóre przystanki trzeba przesunąć, bo kolidują z infrastrukturą podziemną. Niedawno pisaliśmy o koniecznych zmianach na stacji Marymont, teraz poznaliśmy kolejne przystanki z nieustalonym jeszcze umiejscowieniem.








