Metro na pierwszej linii ponownie kursuje dzisiaj na skróconej trasie. Tym razem z powodu bagażu wrzuconego na torowisko na stacji Centrum. Wcześniej pociąg wpadł na wózek dziecięcy. Zarząd Transportu Miejskiego zorganizował komunikację zastępczą.

Ogromne utrudnienia w warszawskim metrze. I to już po raz drugi w poniedziałek 20 lipca. Przed południem z peronu stacji Wawrzyszew na tory zsunął się wózek dziecięcy i wpadł na niego pociąg. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale trzeba było wyłączyć trzy bielańskie przystanki pierwszej linii. Maszyniści dowozili pasażerów od strony Kabat tylko do Słodowca.

Po godz. 17, czyli w popołudniowym szczycie powrotów z pracy, Zarząd Transportu Miejskiego poinformował, że pociągi kursują na pierwszej linii tylko między Kabatami a stacją Politechnika, a na północy - między Dworcem Gdańskim a Młocinami. Z ruchu wyłączone są trzy stacje śródmiejskie:

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny