Szykowana już drugą dekadę budowa trasy tramwajowej do nowych osiedli w pobliżu ul. Modlińskiej koliduje z czwartą linią metra i instalacjami wychodzącymi z Elektrociepłowni Żerań - usłyszeli od urzędników radni z Białołęki. Czy ta inwestycja w ogóle dojdzie do skutku?
O tramwaju na ul. Modlińskiej mieszkańcy tej części Białołęki słyszą od kilkunastu lat. A od 2012 r. mijają wybudowany z myślą o nowym torowisku efektowny most z łukową konstrukcją nad Kanałem Żerańskim. W pobliżu działa Elektrociepłownia Żerań - to pierwsza przyczyna przeciągających się przygotowań do inwestycji tramwajowej między pętlą Żerań FSO a Traktem Nadwiślańskim na Tarchominie.
Drugą okazała się czwarta linia metra, która połączy Tarchomin z Żoliborzem, Wolą, Ochotą, Służewcem i Wilanowem. - Mamy kolizję, bo planujemy inwestycję w tym samym miejscu - oznajmił Radosław Zarzycki z Tramwajów Warszawskich na ostatnim spotkaniu radnych z nadzwyczajnej komisji ds. rozwoju komunikacji szynowej na Białołęce. Jest to kolejne miejsce w Warszawie, gdzie planowane metro spowalnia planowaną trasę tramwajową, która mogłaby powstać o wiele szybciej. Podobne zgrzyty znaliśmy dotąd z Gocławia i Siekierek (trzecia linia metra), a także z Al. Wilanowskiej (czwarta linia).









