11 lat walki z tym wszystkim, żeby po tylu latach zabrakło mi jednego "papierka" - mówi Alina, Ukrainka i mieszkanka Bytomia.

Alina przyjechała do Polski na studia 11 lat temu. Było to tuż po aneksji Krymu przez Rosję. - Pochodzę z Dniepru, więc kiedy zaczęły się walki w Donbasie, przyjechało do nas bardzo wielu uchodźców, a sytuacja zaczęła się robić niebezpieczna. To był sygnał dla moich rodziców, aby szukać dla mnie lepszego miejsca, by zapewnić mi bezpieczne życie. Zaczęłam uczęszczać na intensywny kurs języka polskiego, bo tylko zdany egzamin z języka uprawniał mnie do pójścia na bezpłatne studia w Polsce. Wtedy do wyboru był Wrocław i Katowice. Wybrałam Uniwersytet Śląski - opowiada Alina.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny

narkotyki