7 lipca 2026, 20:11
Swoją decyzję dwukrotna kandydatka na prezydenta Francji ogłosiła podczas rozmowy na antenie telewizji TF1 we wtorek wieczorem.
Fot. REUTERS/Sarah Meyssonnier
Polityczka zapowiedziała również, że złoży apelację swojej sprawy do Sądu Kasacyjnego (francuski sąd ostatniej instancji, pełniący funkcję sądu najwyższego - przyp. red.).
- Ponieważ mam możliwość odwołania się do Sądu Kasacyjnego, a odwołanie zawiesza obowiązywanie skutków orzeczenia, to będę zatem prowadzić kampanię bez elektronicznej bransoletki - zapowiedziała polityczka w studiu TF1.











