Nieoficjalnie urzędnicy mówili, że takich protestów jeszcze nie widzieli. Wielką inwestycję drogową w województwie łódzkim trzeba było rozrysować na nowo. Dziś poznajemy konkret.
- Byłem spokojny o to, że otoczony polami, wśród rolników, dożyję tu wyprawy do krainy wiecznych łowów - mówił nam rok temu reżyser Jan Jakub Kolski poruszony tym, że w pobliżu jego domu w Popielawach (woj. łódzkie) może powstać droga ekspresowa S12.
Nie on jeden był przeciw. W Będkowie odśpiewano urzędnikom "Nie rzucim ziemi skąd nasz ród". W Rokicinach blokowano rondo, w Tomaszowie były marsze.
Po drugiej turze rozmów z mieszkańcami 11 gmin, przez które ma przebiegać nowa droga, spłynęło aż 11 547 uwag indywidualnych (przeszło połowa z Tomaszowa) i 29 wniosków zbiorowych. Przy takiej skali protestów projektanci nie mieli innego wyjścia. Dokonano korekty. Właśnie otrzymaliśmy nową wersję trzech potencjalnych wariantów S12.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.











