Dawid jako młody człowiek wykonywał pracę osobą własną. Niedługo po studiach nie miał nic innego do zaoferowania. Ja jestem lekarzem trzydzieści lat i dwadzieścia ordynatorem. Moje ręce nie są najważniejsze, tylko moja głowa - słyszę od ordynatora oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym, który jednocześnie pełni tę funkcję w szpitalu w Wołominie. Jak to możliwe?
- Ordynator oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym jest jednocześnie ordynatorem w szpitalu w Wołominie. Jak to organizacyjnie i formalnie jest możliwe i jak wygląda jego rzeczywista obecność w obu placówkach? - słyszę od lekarzy niedługo po wybuchu afery Dawida Kacprzyka. Zatrudniony w Szpitalu Południowym młody lekarz miał w 2025 r. wypracować tam średnio ponad 330 godzin miesięcznie i zarobić ok. 1,6 mln zł. Jak wykazała kontrola, nie zawsze był obecny na dyżurach, a za niewypełnione obowiązki będzie musiał zwrócić pieniądze.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny
z sądu








