Jak to możliwe, że młody lekarz bez specjalizacji, ale za to radny KO, zarobił w zeszłym roku 1,6 mln zł? W Warszawskim Szpitalu Południowym jest koordynatorem, czyli faktycznym szefem SOR. "Wyborcza" ustaliła, że nie powinien nim być, gdyż nie ma specjalizacji.

Informacja o oświadczeniu majątkowym 28-letniego Dawida Kacprzyka, radnego dzielnicy Ursus w Warszawie, wywołała burzę. Zarobił w zeszłym roku ponad 1,7 mln zł, z czego 1,6 mln zł za świadczenie usług medycznych. Ma mieszkanie warte 900 tys. zł, do tego ponad 700 tys. zł oszczędności i Porsche Panamera, rocznik 2025.

Jak to możliwe, skoro pełne prawo wykonywania zawodu uzyskał ledwie półtora roku temu i – co oczywiste – nie ma jeszcze żadnej specjalizacji? Jak to możliwe, że w programach informacyjnych Polskiego Radia, TVN i TVP występuje jako ekspert od szczepień, zatruć i krztuśca, choć według informacji, jakie sam udostępnia w internecie, robi specjalizację z anestezjologii i intensywnej terapii? I czy faktycznie uczy się do tej właśnie specjalizacji, skoro Warszawski Szpital Południowy twierdzi, że pracuje on po 330 godzin w miesiącu na SOR oraz punkcie nocnej i świątecznej opieki lekarskiej?

skrót wydarzeń dnia

kalendarium