28-letni radny-lekarz, który zarobił w rok 1,6 mln zł na kontrakcie w Szpitalu Południowym, stał się sławny. Ale z zarobkami na poziomie 130 tys. zł miesięcznie nie zmieściłby się nawet w pierwszej dziesiątce najlepiej zarabiających lekarzy z mazowieckich szpitali.

O Dawidzie Kacprzyku, 28-letnim radnym dzielnicowym KO, który pracował jako koordynator SOR w warszawskim Szpitalu Południowym, zrobiło się głośno w ubiegłym tygodniu. Patryk Słowik z portalu zero.pl zwrócił wtedy uwagę na oświadczenie majątkowe radnego. Kacprzyk wpisał nim, że w rok zarobił w szpitalu ponad 1,6 mln zł.

To astronomiczna kwota, przekładająca się na średnie zarobki na poziomie 133 tys. zł miesięcznie. Kacprzyk takie wynagrodzenie uzyskał nie na etacie, lecz na kontrakcie. Nawiasem mówiąc, przepisy o kontraktach skonstruowane są tak, że odprowadzał z niego tylko ok. półtora tysiąca złotych składki zdrowotnej miesięcznie. Czyli ok 1,1 proc. zarobków, a standardowa składka zdrowotna na etacie to 9 proc.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.