16 czerwca 2026, 12:40
- Z całą pewnością informacja o zarobkach sięgających blisko 2 mln zł przez lekarzy bez specjalizacji to jest coś, delikatnie mówiąc, niepokojącego - ocenił we wtorek premier Donald Tusk. To komentarz do doniesień na temat wynagrodzenia warszawskiego radnego Dawida Kacprzyka, który jako lekarz zarobił w ubiegłym roku łącznie ok. 1,6 mln zł. Szef rządu zapowiedział zmiany w prawie.
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
- Praktycznie cała opinia publiczna była zbulwersowana informacjami na temat zarobków jednego z młodych lekarzy, był tam też kontekst w jakimś sensie polityczny. Rozpoczęła się kontrola, w zależności od efektów tej kontroli być może będą też konsekwencje o charakterze prawnym, prokuratura także będzie interesowała się tą sytuacją, by wyjaśnić, co do szczegółu, co do tego, na ile te działania były zgodne z prawem, a na ile były przekroczeniem prawa - mówił we wtorek premier Donald Tusk przed posiedzeniem Rady Ministrów.
Według szefa rządu "kosmiczne zarobki w niejasnej strukturze zatrudnienia" to "ilustracja szerszego problemu". - Wspólnie z samorządem lekarzy i wszystkimi zainteresowanymi musimy zadbać o to, by nie było tej narastającej fali podejrzliwości i niepewności, jak wyglądają zarobki, za co są wypłacane, czy są uzasadnione. Z całą pewnością informacja o zarobkach sięgających blisko 2 mln zł przez lekarzy bez specjalizacji to jest coś, delikatnie mówiąc, niepokojącego - dodał.









