Ze strachem myślę o planowanej drugiej odsłonie "Kosmicznych jaj". Nie tylko dlatego, że powstaje bez 100-letniego Mela Brooksa. Dziś Hollywood śmieje się tylko z tego, co bezpieczne i poprawne.
Więzień zwisa głową w dół jak nietoperz.
– Obudziliśmy się? – pyta grzecznie nowy szeryf.
– Nie jesteśmy pewni – odpowiada więzień. – Jesteśmy czarni?
Szeryf uśmiecha się lekko: – Owszem, jesteśmy.












