Organizm psa przegrzewa się znacznie szybciej niż organizm ludzki. Pamiętajmy, żeby nie wystawiać zwięrząt na nadmierne słońce i starać się je chłodzić - mówi lekarz weterynarii Dorota Węglińska. Można też dać psu specjalne lody.

Weekendowa fala upałów może być bardzo groźna dla psów. Brak właściwej ochrony i opieki nad zwierzętami może prowadzić m.in. do udaru cieplnego, a nawet zatrzymania akcji serca.

Dorota Węglińska: - Przede wszystkim należy unikać spacerów w godzinach największego upału. Psy się nie pocą, nie mają gruczołów potowych na ciele. Jedyny sposób psa na schłodzenie siebie to ziajanie, czyli parowanie wody z języka i pyska. Musi więc wdychać powietrze, które jest chłodniejsze, niż jego ciało. Podstawą jest więc na wystawianie psa na nadmierne słońce.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny