Za stworzenie rankingu "uczelni otwartych" ministerstwo zapłaciło ponad 380 tys. zł. Został ułożony na podstawie dokumentów uczelni i ich stron internetowych. W badaniu wzięło udział 20 ekspertów, w tym członkowie PSRP i Polskiej Komisji Akredytacyjnej - organu finansowanego przez MNiSW.
W poniedziałek rano ukazał się mój artykuł o rankingu ,,Uczelnia Otwarta'', czyli projekcie Parlamentu Studentów RP finansowanym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Dopiero następnego dnia po południu otrzymałam odpowiedź od MNiSW na zadane wcześniej pytania z informacją, że ,,idea rankingu nie została w publikacji właściwie zinterpretowana''. Ta odpowiedź, zarówno jak wyjaśnienia Parlamentu Studentów RP na temat metodologii badania, są zaskakujące.
Postanowiłam więc wrócić do sprawy.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny













