W 2016 r. dołączyłam do protestów Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Aktywizm i działalność społeczna stały się częścią mojego życia.

Autorka jest uczestniczką Strajku Kobiet od Czarnego Poniedziałku (3 października 2016). Lokalna ratowniczka i latarniczka, organizuje i niesie pomoc ludziom w potrzebie i porzuconym zwierzętom.

W życiu mieszkałam w kilku miastach i województwach Polski. Obecnie mieszkam na Dolnym Śląsku. Gdybym wiele lat temu miała opowiedzieć, jak będzie wyglądało moje życie teraz, prawdopodobnie nie znalazłoby się w tej opowieści słowo o aktywizmie, protestach, organizowaniu pomocy czy walce o prawa człowieka. Nie planowałam tej drogi. Po prostu wydarzyła się w odpowiedzi na okoliczności.

Mój pierwszy protest odbył się w styczniu 2009 roku w Krakowie. Protestowaliśmy przeciwko zbrojnej interwencji w Strefie Gazy. Byłam tam z przyjaciółmi z Palestyny.

To było dla mnie mocne doświadczenie.