Jeśli chodzi o objawy ADHD, nie mam sił, żeby nad sobą pracować. Nie toleruję jedynie wybuchów złości na dzieci.
Liliana wita mnie w domowej wersji siebie. Rozciągnięte wygodne spodnie, bluza od dresu, przetłuszczone włosy związane gumką, bez makijażu. Ledwie widoczny mały brzuszek, trzecie dziecko w drodze.
– Przepraszam cię za mój wygląd, ale jestem chora – mówi, wycierając chusteczką czerwony od kataru nos.
Przeprasza też za bałagan. Bałagan to brudne naczynia na blacie i w zlewie. Zapewnia, że nauczyła się nie zadręczać chaosem i tym, że nie umie go ogarnąć. Podczas spotkania podejmuje jednak próbę załadowania zmywarki. Bezskuteczną.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.









