Posłuchaj 10:58 min

Paraliż decyzyjny, skupianie się na wszystkim wokół, czyli finalnie na niczym, odkładanie rzeczy na ostatnią chwilę. ADHD może srogo uprzykrzyć życie dorosłych. "Przecież byłem grzecznym dzieckiem, potrafiłem usiedzieć na miejscu!" - mówi Mariusz Kozak, przewodnik po Warszawie, twórca profilu internetowego Kozacka Warszawa.

Jeszcze kilkanaście lat temu o ADHD u dorosłych prawie się nie mówiło. Powszechnie uważano, że temat dotyczy dzieci, częściej chłopców, i wiąże się z ich nadpobudliwością. Tymczasem ADHD dotyczy około 2-4 procent dorosłych. - Aby je rozpoznać, objawy muszą być obecne już w dzieciństwie, przed 12. rokiem życia. To nie znaczy, że ktoś musiał być wtedy leczony czy zdiagnozowany. Ale jeśli w wywiadzie nie ma żadnych śladów takich trudności, trudno mówić o ADHD u dorosłych. U dzieci ADHD diagnozuje się częściej - nawet u około 7-8 procent, z czego 50-60 procent spełnia kryteria zaburzenia również w dorosłości. U pozostałych objawy słabną, ale takie osoby nadal mają trudności w funkcjonowaniu - mówi prof. Dominika Dudek, kierowniczka Katedry Psychiatrii i Psychoterapii oraz Kliniki Psychiatrii Dorosłych Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Jak podkreśla prof. Dudek, coraz większa liczba diagnoz ADHD u dorosłych wynika przede wszystkim z rosnącej świadomości społecznej i medycznej. - Kiedy zaczynałam pracę, praktycznie nie mówiło się o ADHD u dorosłych. Dziś to temat obecny na każdej konferencji psychiatrycznej - zauważa.