W Polsce ludzi się dojeżdża. Niepokoi mnie, że dzieci przejmują język gnębienia zarezerwowany niedawno dla gwary więziennej. Za słowami idzie sposób myślenia o ludziach i relacjach - mówi psychiatra dziecięcy.

Dr Piotr Rutkowski, specjalista psychiatrii dzieci i młodzieży, kieruje Centrum Zdrowia Psychicznego Dzieci i Młodzieży w Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku: Zdarza się, że trafiają do nas po próbie samobójczej nawet dziesięciolatki, np. po zażyciu leków. Trzeba jednak pamiętać, że w tym wieku rozumienie śmierci nie jest jeszcze w pełni ukształtowane. Czasem takie zachowania są formą ukarania dorosłych czy dramatycznym komunikatem emocjonalnym.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny

policja