Psychiatra o kryzysach psychicznych u dzieci: "Na oddział trafiają nawet 10-latki".
- W Polsce ludzi się dojeżdża. Niepokoi mnie, że dzieci przejmują język gnębienia zarezerwowany niedawno dla gwary więziennej. Za słowami idzie sposób myślenia o ludziach i relacjach - mówi psychiatra dziecięcy.