Totalne szaleństwo w Bad Homburg! Ponad trzygodzinną batalię w I rundzie stoczyły Leylah Fernandez i Katie Boulter. Przełamanie za przełamaniem, zwroty akcji i gem, który trwał ponad 20 minut, to nie było normalne spotkanie. Ostatecznie to Fernandez zachowała więcej zimnej krwi w końcówce trzeciego seta, zwyciężając 6:7(5), 6:3, 6:3. Kanadyjka z Brytyjką dość mocno opóźniły mecz Magdaleny Fręch, który jest następny w kolejce.
Fot. Toby Melville / REUTERS
Mecz Boulter z Fernandez zapowiadał się bardzo ciekawie. Normalnie jego faworytką byłaby Kanadyjka, ale jej forma ostatnio pikuje w dół. Do Bad Homburg przyjechała z serią czterech porażek z rzędu, w tym w I rundzie Roland Garros. Boulter z kolei na trawie potrafi być groźna, wygrała na tej nawierzchni dwa turnieje (choć właściwie to jeden dwukrotnie, w Nottingham), a niedawno w Queen's Club dotarła do półfinału, pokonując po drodze m.in. Jelenę Rybakinę.
Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego
Prawie 1,5 godziny pierwszego seta!







