Próbowałam znaleźć grupę wsparcia, żeby pogadać o tym ciągłym zmęczeniu i uczuciu potrzasku. I wie pani co? Takich grup nie ma.
- Życie z człowiekiem dotkniętym depresją to sinusoida: są momenty dobre, więcej jest takich, które zabierają ci szczęście i beztroskę - mówi 36-letnia Agnieszka. I dodaje: - A w tym wszystkim jesteś ty: osamotniona i niepewna, ale wiesz, że musisz się trzymać i walczyć za dwoje.
Używa określenia "rozsypał się". "Mój mąż się rozsypał". Z perspektywy czasu dostrzega, że proces trwał latami. Puzzle w układance zaczynają do siebie pasować. Był stres związany z pracą i siedzenie w firmie po godzinach, były problemy z bezsennością i ciągłe zmęczenie. Ale awansował, zarządzał dużym zespołem. Z kumplami robili kilkudziesięciokilometrowe trasy rowerowe. Stawiał sobie coraz to nowe zadania: A to dojście do perfekcji w robieniu pizzy neapolitańskiej, a to zmierzenie się z zawodami Iron Mana.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny






