Na grupie ludzie nawzajem nakręcali swój lęk. Jedni pisali o zawałach, inni o udarach, kolejni o tym, że robią badania, bo na pewno są chorzy na coś poważnego. Zamiast wsparcia i wiedzy panowało straszenie się objawami

Anonim: Nazywam się Iza, mam prawie 21 lat i bardzo potrzebuję pomocy. Nie mam teraz pracy – straciłam ją 1 października.

Jestem osobą z zaburzeniami, która bardzo chciałaby być w terapii, ale mnie na to nie stać, a wszyscy wiemy, jakie są terminy na NFZ. NFZ pokrywa tylko sześć miesięcy terapii, które mam już wykorzystane, a w moim przypadku potrzebna jest terapia stała.

Szczerze mówiąc, przychodzę tutaj do Was, błagając na kolanach, żeby ktoś ze mną porozmawiał. Naprawdę już nie daję rady, a nie mam nikogo.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.