Życie współczesnej kobiety często przypomina niekończący się wyścig. Rano biegamy między obowiązkami, wieczorem próbujemy znaleźć chwilę tylko dla siebie. W tym pędzie łatwo zgubić własne potrzeby i nie zauważyć sygnałów wysyłanych przez ciało. Presja, by "dobrze wyglądać", "być produktywną" i "nie odkładać życia na później", sprawia, że troska o zdrowie i wagę często staje się kolejnym punktem do odhaczenia na liście zadań.
Tymczasem nasz organizm, podobnie jak życie, ma własny rytm. Przechodzimy przez różne etapy: dojrzewanie, ciąże, połóg, zmiany hormonalne, perimenopauzę, menopauzę, a później kolejne lata pełne nowych doświadczeń i wyzwań. Każdy z tych okresów wymaga innego tempa, spojrzenia na siebie czy własne możliwości. Dbanie o siebie nie powinno być wyścigiem ani próbą sprostania cudzym oczekiwaniom. To proces, który może zacząć się od uważnej obserwacji, drobnych decyzji lub wizyty u lekarza, który się nami kompleksowo zaopiekuje. Zrozumienie własnego ciałaOtyłość nie jest kwestią słabej woli. To choroba przewlekła, złożona i wieloczynnikowa. Dr n. med. Anna Ścibisz, ekspertka ds. leczenia otyłości podkreśla, że – To przewlekła i nawracająca choroba charakteryzująca się zwiększeniem ilości i nieprawidłowym funkcjonowaniem tkanki tłuszczowej, która nie tylko zwiększa ryzyko powikłań, ale i zagraża życiu. W tym przypadku nie mówimy o trwałym wyleczeniu, ale o remisji, co dodatkowo podkreśla jej złożoność i tendencję do nawrotów.Na funkcjonowanie organizmu wpływają zarówno predyspozycje genetyczne, jak i styl życia czy środowisko, w którym żyjemy. Ekspertka podkreśla, że – W patofizjologii otyłości rolę odgrywają bowiem nie tylko dodatni bilans kaloryczny (czyli jemy więcej kalorii niż spalamy), ale i czynniki hormonalne, psychologiczne, choroby towarzyszące, przyjmowane leki, status socjoekonomiczny i wiele innych. Zrozumienie tych mechanizmów pozwala zdjąć z siebie ciężar wstydu i otwiera drzwi do świadomej troski o zdrowie. Spojrzenie na otyłość jak na chorobę oraz zmiana sposobu myślenia mogą być dla wielu osób prawdziwą ulgą i źródłem nadziei.A jest to niezwykle istotne, bo u osób otyłych rośnie ryzyko rozwoju wielu innych schorzeń, takich jak: cukrzyca typu 2, nadciśnienie tętnicze, schorzenia sercowo-naczyniowe czy problemy psychiczne. – Dotychczas opisano ponad 200 powikłań związanych właśnie z tą jednostką. Są to m. in. bezdech senny, nadciśnienie tętnicze, cukrzyca typu 2, stłuszczenie wątroby, kamica pęcherzyka żółciowego, refluks, choroba zwyrodnieniowa stawów, depresja czy nawet choroby nowotworowe m.in. jelita grubego, piersi czy trzustki – podkreśla dr Anna Ścibisz.











