Ewelina trzy lata temu ważyła ponad 128 kg. "Słyszałam, że trzeba mniej jeść i "wreszcie się ogarnąć".
Przez lata nie potrafiliśmy skutecznie zapobiegać otyłości, za to nauczyliśmy się bezlitośnie oceniać ciała. Medycyna właśnie spełniła nasze marzenia o szczupłości. Pytanie: co dalej?
Ewelina Michalik z Ciechanowa od niespełna dwóch tygodni jest dyplomowaną pielęgniarką. Ma 33 lata i właściwie mogłaby od tego momentu zacząć pisać scenariusz swojego życia: nowy zawód, powrót do pracy, wyjście z domu, plany, na które znowu ma siłę.
Trzy lata temu, dwa dni przed 30. urodzinami, trafiła do szpitala. Ważyła ponad 128 kg, na SOR przyjechała z niedoczynnością kory nadnerczy. W karcie wypisowej znalazło się dziesięć powikłań: hashimoto, insulinooporność, nadciśnienie, bezsenność, bezdech obturacyjny, depresja, zaburzenia lękowe, patologiczny niedobór witaminy D3.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.









