KO mierzy się z ogromnym kryzysem, który wywołał lekarz i polityk Dawid Kacprzyk. Poseł KO: - Kiedy rządziła prawica mówiliśmy o "Misiewiczach z PiS". Żeby teraz karta się nie odwróciła.
Jest wielkie wkurzenie - przyznaje parlamentarzysta Koalicji Obywatelskiej. - Najbardziej na to, że on nam psuje całą robotę. Chodzę na te komisje, przedstawiam ustawy, przygotowuję się, a później wychodzi sprawa takiego gościa i wszystko na nic. Do wyborów pozostał nieco ponad rok i jak mamy przekonać do siebie ludzi, pokazać, że prezentujemy lepszą jakość niż PiS. A co my pokazujemy? - denerwuje się.
Polityk dodaje, że w partii zdają sobie sprawę, iż szkody wizerunkowe z powodu działalności Dawida Kacprzyka będą ogromne.
kalendarium
wydarzenia środy














