Maja Chwalińska dostała dziką kartę do drabinki głównej Wimbledonu. Dzięki temu polska tenisistka rozpocznie zmagania od pierwszej rundy, w dodatku jako rozstawiona. Występ w Londynie będzie też wiązał się ze sporym zastrzykiem finansowym - już za pierwszy etap będzie to kilkaset tysięcy złotych. Kolejne sumy są jeszcze wyższe.
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl
Maja Chwalińska (21. WTA) po dotarciu do finału Roland Garros znacznie poprawiła swoją pozycję w tenisie. Problematyczną kwestią był jednak jej występ w Wimbledonie - w dniu zgłoszeń (18 maja) Polka była na 114. miejscu w światowym rankingu, co oznaczało konieczność gry w kwalifikacjach.
Zobacz wideo Rozbrajająca odpowiedź Chwalińskiej. To zapamięta z Roland Garros
Maja Chwalińska z dziką kartą na Wimbledon! Tyle wpadnie jej do kieszeni






