W latach 90. w Polsce doszło do dwóch głośnych spraw zaginięć i zabójstw dzieci, które do dziś pozostają niewyjaśnione. Sprawy Pauliny i Ani są ponownie analizowane przez śledczych.
W czerwcu 1996 r. zginęła 11-letnia Paulina Dominiuk. Dziewczynka pochodziła z Morzyczyna koło Szczecina. 7 czerwca wybrała się na grób swojego taty, do sąsiedniej miejscowości Grzędzice. Chciała również odwiedzić mieszkającą tam babcię. Paulina miała pojechać autobusem, a potem musiała pokonać kawałek drogi pieszo.
- Paulinka bardzo mnie prosiła, że chce jechać do Grzędzic. Do tatusia, gdzie jest pochowany i babcię odwiedzić. Autobusem do Lipek miała jechać i stamtąd przejść kawałek - opowiadała po latach reporterowi "Interwencji" Polsatu Stanisława Dominiuk, mama Pauliny.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny










