W Sądzie Okręgowym we Wrocławiu miał się rozpocząć proces w sprawie śmierci Pauliny Antczak. Prokuratura po 12 latach uznała, że sprawę trzeba zbadać pod kątem zabójstwa. Tyle że potrzebuje więcej czasu.
25-letnia Paulina Antczak zmarła 24 września 2014 roku. Pochodziła z okolic Kalisza, we Wrocławiu studiowała anglistykę i pracowała w szkole językowej.
W tej sprawie od początku popełniono wiele błędów. Nie zabezpieczono miejsca śmierci ani żadnych znajdujących się tam przedmiotów. Zniszczono ubranie Pauliny, w trakcie sekcji nie zrobiono m.in. toksykologii czy badań rentgenowskich.
Prokuratura kilkukrotnie umarzała śledztwa i wznawiała na wniosek rodziców.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.












