Tylko dla 4 proc. Polaków jest obecnie miejsce w schronach. Wkrótce ma się to poprawić. Samorządy będą mieć duże pieniądze na inwestycje, łączące np. budowę schronu i boiska. Eksperci jednak wskazują na dziurę w przepisach.
Lata zaniedbań w obronie cywilnej sprawiły, że obecnie Polska ma wiele do nadrobienia. Choć pełnoskalowa rosyjska napaść na Ukrainę trwa od lutego 2022 roku, dopiero w 2024 roku polski parlament przyjął ustawę o ochronie ludności i obronie cywilnej, która obowiązuje od 1 stycznia 2025 roku.
Nowe prawo w centrum ochrony ludności ustawiło straż pożarną. W sytuacjach, które nie są opisane w aktach prawnych, wszyscy patrzą na strażaków. W czasie pandemii musieli robić rzeczy, z którymi nigdy wcześniej nie mieli do czynienia: budowali szpitale tymczasowe, punkty szczepień, a i sami szczepili ludzi. Po ataku Rosji na Ukrainę straż pożarna odbierała uchodźców z granicy i swoimi samochodami rozwoziła po kraju, a także przygotowywała dla nich miejsca schronienia.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny










