Czy niedźwiedzie z obrożami GPS wracają w miejsca, gdzie najczęściej dochodziło do ich spotkań z ludźmi? Mieszkańcy reagują na każdy sygnał o pojawieniu się drapieżnika - jak ostatnio w Polanie.

Każdy sygnał o pojawieniu się niedźwiedzia wywołuje poruszenie. W ostatnich dniach jedno ze zwierząt widziano w okolicy wsi Polana w gminie Czarna. - Miał chyba obrożę. Może to jeden z tych, którym założono obroże telemetryczne? - zastanawiali się mieszkańcy Polany i sąsiednich wsi.

Przypomnijmy: pod koniec maja odłowiono osiem niedźwiedzi na terenie gmin Solina i Cisna. Siedmiu z nich: trzem samicom i czterem samcom, założono obroże telemetryczne z GPS-ami. Ósmy niedźwiedź dostał chip, bo był zbyt mały, żeby można było założyć mu obrożę. Dzięki tym urządzeniom będzie można śledzić przemieszczanie się zwierząt i reagować, gdy zbliżą się do wsi. Sławomir Serafin, dyrektor RDOŚ w Rzeszowie poinformował, że wśród odłowionych zwierząt były dwie młode samice, które najbardziej dawały się we znaki mieszkańcom Wołkowyi. Niedźwiedzice dostały nadajniki GPS i wywieziono do lasu w odległości kilkudziesięciu kilometrów od miejscowości.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.