Żeby przekonać przeciwników zwężania jezdni w Alei Waszyngtona, Tramwaje Warszawskie chcą przesadzić kilkudziesięcioletnie drzewa, a w ich miejscu zbudować zatoki autobusowe dla autobusów kursujących co kwadrans. Remont torów ma być powiązany z budową trasy na Gocław.

Zaskakujący scenariusz remontu linii tramwajowej w Alei Waszyngtona poznali we wtorek 9 czerwca radni dzielnicowi z Pragi Południe. Zgodnie z wcześniejszymi informacjami "Gazety Stołecznej" tory w obu kierunkach mają być zgrupowane po południowej stronie jezdni - bliżej ogródków działkowych. Jednak do tej pory nikt nie mówił o usuwaniu drzew, a teraz okazuje się, że w grę wchodzi wycinka lub przesadzenie aż 40. Czyli mniej więcej aż jedna czwarta!

Taka decyzja zapadła w ostatnim czasie. - Na skutek uwag strony społecznej" - powtarzał wiceprezes Tramwajów Warszawskich Konrad Niklewicz. Dopytywany, o kogo dokładnie chodzi, powołał się na bliżej nieokreślone fora internetowe i rozmowy z radnymi. Z naszych informacji wynika, że to działacze Koalicji Obywatelskiej, która od 20 lat rządzi w dzielnicy i często głosuje tak jak opozycyjny PiS. Na początku roku zażądali np., by zaprzestać zwężania ulic. W przypadku Alei Waszyngtona czeka ich jednak do przełknięcia gorzka pigułka.