Pod sztuczną palmą pośrodku Ronda de Gaulle'a będą rosnąć prawdziwe ostnice i werbeny, a jego betonowa tarcza wypełni się pagórkami. Drogowcy, którzy zapowiadali tu zwykłe skrzyżowanie po wielokrotnie odkładanym remoncie tuneli linii średnicowej, nie będą już czekać na tę inwestycję.

W Warszawie coraz mniej wiary w to, że rządowa spółka Polskie Linie Kolejowe zacznie wreszcie zapowiadaną od kilkunastu lat modernizację linii średnicowej. Tunele pod Alejami Jerozolimskimi wymagają rozbiórki i przebudowy. Inwestycja miała być już dawno gotowa. Według pierwotnych planów teraz trwałyby właśnie zmiany na powierzchni, które na początku dekady wywołały ogólnokrajową dyskusję na temat zwężania jezdni i sadzenia drzew.

Mimo że stan linii średnicowej wciąż się pogarsza (wiadukt nad jej wykopem na ul. Towarowej grozi zawaleniem), kolejarze aktualnie planują tu prace dopiero w latach 2031-35. Cierpliwość do ciągłego przekładania terminów stracili miejscy urzędnicy. Kilka dni temu zaczęła się wymiana torów tramwajowych w Al. Jerozolimskich, a spowodowane nią korki i objazdy są przedsmakiem tego, co czeka stolicę podczas inwestycji PLK. Kolejne zmiany zapowiedział w poniedziałek 1 czerwca Zarząd Dróg Miejskich.