Małgorzata Serafin: Zasypiałam tak na dwadzieścia minut i się wybudzałam. Spałam dwie, trzy godziny. Diagnoza - depresja

Z Markiem Sekielskim* i Małgorzatą Serafin* rozmawia Tomasz Kwaśniewski

Małgorzata: - W miarę.

- Chujowo, ale stabilniej.

Marek: - Na pewno jest ciekawie, bo jestem po godzinie terapii z moją psychoterapeutką, którą uwielbiam, bo mi otwiera w głowie trudne dla mnie rzeczy. Dziś na przykład się dowiedziałem, dlaczego jak mam z kimś nawet dość głęboką relację i mam powiedzieć, co mnie w niej boli, jakoś wyrazić swoją złość, sprzeciw, to natychmiast się wycofuję.