Seks to jest skok energii. Przejaw chęci życia, który trzyma nas na różnych poziomach: fizycznym i emocjonalnym. Rozmowa z dr Agatą Stolą, psychoterapeutką i seksuolożką

Seks, psychologia, życie: zapisz się na newslettery "Wysokich Obcasów"

Marta Szarejko: Molly, główna bohaterka serialu „Kwestia seksu i śmierci" ma 40 lat, choruje na raka, wie, że umiera i dopiero wtedy zaczyna podejmować decyzje w zgodzie ze sobą. W pierwszej scenie przypomina sobie ekstatyczny seks z młodości. „Nie chcę umrzeć, nie czując tego ponownie" – mówi.

Dr Agata Stola: I myśli o pożądaniu. Chce czuć się pożądana i mieć przyzwolenie na to, żeby iść za namiętnością w swobodny sposób. Myślę, że ta scena dużo mówi o tłumionych pragnieniach, o tym, że ona przez całe życie dusiła w sobie złość. W dzieciństwie doświadczyła molestowania seksualnego – nie tylko nie przepracowała tej traumy, ale też nie poczuła złości na matkę, której poczuciem winy musiała się zajmować. Podobnie było z lekarzem, który nie wysłał jej na badania. To zresztą dosyć powtarzalny wątek w życiu kobiet, które mają problem z osiągnięciem satysfakcji seksualnej – nie potrafią poradzić sobie z własną złością i agresją. Tak duża ich część jest pochłonięta kontrolowaniem tych emocji, że w seksie – nawet jeśli jest w nim namiętność – nie potrafią dać sobie przyzwolenia na przyjemność.