Dokładnie o 1:09 Matteo Arnaldi zakończył mecz z Francesem Tiafoe w czwartej rundzie Rolanda Garrosa. Włoch walczył do końca i po ponad pięciu godzinach wygrał 7:6(5), 6:7(5), 3:6, 7:6(3), 6:4. - To zdecydowanie najlepszy mecz, jaki kiedykolwiek rozegrałem - przyznał wprost.
Fot. REUTERS/Guglielmo Mangiapane
Trwający turniej na kortach Rolanda Garrosa jest pełen pięknych i niespodziewanych historii. W drabince pań taką pisze Maja Chwalińska (114. WTA), a panów Matteo Arnaldi (104. ATP). 25-letni Włoch w czwartej rundzie zmierzył się z Francesem Tiafoe (22. ATP) i pokazał, co to znaczy walka do końca.
Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"
Matteo Arnaldi był pod ścianą, ale wyszedł ze wszystkiego obronną ręką












