1 czerwca 2026, 14:39
W czasach swojej największej potęgi produkowali najsłynniejsze modele Citroena i zatrudniali ponad 10 000 pracowników. Po latach z dużych mocy produkcyjnych sięgających ponad 300 000 aut rocznie zostało mniej niż 100 tys. aut, a zatrudnienie spadło pięciokrotnie. By ratować historyczne zakłady Citroena przed upadkiem Stellantis sięga po chińską pomoc.
fot. Piotr Mokwiński
Stellantis planuje produkcję chińskich samochodów koncernu Dongfeng w swoich zakładach w Europie.
W grę wchodzi historyczna fabryka Citroena, którą w latach 60. osobiście otwierał generał Charles de Gaulle.









