Iga Świątek po raz pierwszy od siedmiu lat pożegnała się z Rolandem Garrosem przed ćwierćfinałem, ulegając Marcie Kostiuk. Dla Ukrainki to nie tylko życiowy sukces, ale potwierdzenie formy, o której z podziwem mówi ukraiński dziennikarz Jehor Danyłow: - Zwycięstwo nad Igą stanowi przełom w jej karierze. Od młodości oczekiwano od Marty wielkich zwycięstw i wreszcie zaczyna spełniać te oczekiwania.

Iga Świątek przegrała z Martą Kostiuk 5:7, 1:6 w czwartej rundzie tegorocznego Rolanda Garrosa. Tym samym czterokrotna mistrzyni paryskiej imprezy pierwszy raz od siedmiu lat nie awansowała w stolicy Francji co najmniej do ćwierćfinału. Polka wypadła słabiej niż wcześniej i pierwszy raz w karierze uległa Ukraince.

Dla Kostiuk będzie to debiut w fazie ćwierćfinałowej turnieju na kortach Rolanda Garrosa. Do tej pory w ogóle tylko raz awansowała do najlepszej "ósemki" wielkoszlemowej - dwa lata temu w Australian Open. Wygrana nad Świątek, i to w Paryżu, to dla Ukrainki największe pojedyncze zwycięstwo w karierze.