Iga Świątek uległa Marcie Kostiuk 5:7, 1:6 w czwartej rundzie Rolanda Garrosa. - Nie obwiniałbym trenera Francisco Roiga. Podobnych spotkań w wykonaniu Igi widzieliśmy więcej. Choć będę się upierał, że to był jeden z najsłabszych występów naszej tenisistki w ostatnich miesiącach, szczególnie drugi set - mówi Sport.pl Maciej Łuczak, komentator Canal+ Sport.

Analizując przyczyny tej dotkliwej porażki, trudno nie zacząć od dyspozycji serwisowej, która w starciu z tak dobrze dysponowaną rywalką okazała się niepewna. Maciej Łuczak, komentator Canal+ Sport, nie ma wątpliwości co do źródeł problemów Polki.

- Iga zagrała dużo poniżej swojego poziomu. Z czysto tenisowego punktu widzenia zabrakło lepszego podania. Zbyt rzadko trafiała pierwszym serwisem, zwłaszcza w kluczowych momentach, a drugie podanie atakowała Kostiuk. Podobną taktykę starała się stosować Magda Linette [w trzeciej rundzie w Paryżu przegrała z Igą - przyp. red.], ale w grze Ukrainki było po prostu więcej jakości. Potem pojawiły się jeszcze podwójne błędy serwisowe Igi, zbyt wiele niedokładności z forhendu. Nie było niczego pozytywnego, na czym mogłaby się oprzeć - wskazuje Łuczak.