Iga Świątek i Maja Chwalińska znają się od lat - choć wiele je łączy, na korcie widzimy dwa przeciwieństwa. Nasza najlepsza tenisistka już pożegnała się z rywalizacją, a rewelacja tegorocznej edycji Rolanda Garrosa walczy o sprawienie kolejnej sensacji. Zagraniczni dziennikarze zaczęli ją już nazywać "Igą Świątek 2.0".

Fot. REUTERS/Guglielmo Mangiapane

Iga Świątek poległa z Martą Kostiuk 5:7, 1:6 w czwartej rundzie Rolanda Garrosa. Polka miała w tym meczu ogromne problemy z utrzymaniem swojego podania. "Iga Świątek chwaliła swój drugi serwis, ale rywalki wiedziały swoje. Opowiadała, że znów cieszy się tenisem, ale my z bliska nie widzieliśmy na jej twarzy uśmiechu. Niestety, to nic dziwnego, że polskiej multimistrzyni Rolanda Garrosa już nie ma w tegorocznym turnieju" - pisał z Paryża Łukasz Jachimiak ze Sport.pl.

Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"

Za granicą nazwali Chwalińską "Świątek 2.0"