W obiektywie Łukasza Barysa znalazła się cała rodzina, ale reflektor wycelowany jest wciąż w najmłodszych - wchodzących w samodzielne życie Basię i Kamila oraz nastolatki, Nelę i Karo
Bohaterowie najnowszej książki Łukasza Barysa rozpaczliwie uciekają od codzienności. Dziadek po obejrzeniu z wnukiem „Gladiatora" szarżuje przed domem szpikulcem do szaszłyków. Nela zakłada profil na Instagramie i publikuje tam wiersze, w których roi się od „fontann smutku" i „skarp serca".
Tadeusz, lokalny pijaczek, maluje konie o grubych futrach i mocnych nogach. Kamil jest poetą, ale raczej się tego wstydzi. Bo ucieczki chyba nie ma.
skrót wydarzeń dnia
kalendarium














