Nie dość, że Polska przegrała z Ukrainą 0:2, to jeszcze nie pokazała niczego ciekawego. Z tyłu - proste błędy, z przodu - straszna nuda. Był to najsłabszy występ za kadencji Jana Urbana, ale jeden z piłkarzy wykorzystał szansę od selekcjonera. Reprezentantów Polski oceniliśmy w skali 1-6.

PAP/Maciej Kulczyński

Marcin Bułka: 2+. Strzał, który dał Ukrainie prowadzenie, był pierwszym, który poleciał na jego bramkę. Jaremczuk uderzył na tyle mocno i precyzyjnie, że Bułka niewiele mógł zrobić. Chwilę później popełnił błąd w rozegraniu, gdy próbował podać piłkę nad głową atakującego go rywala. Efekt był taki, że piłka wylądowała za końcową linią i Ukraina miała rzut rożny. Przy bramce na 0:2 był bez szans. W końcówce uratował Polskę przed stratą bramki na 0:3.

Zobacz wideo Karol Czubak powołany do reprezentacji? Żelazny: Niestety kompletnie się odbił od tej ligi i nie dał rady

Jakub Kiwior: 3. Poprawny występ. Trudno się przyczepić do jego gry w defensywie, bo zaliczył sporo wybić piłki i odbiorów, natomiast w wielu momentach brakowało Polakom dobrego rozegrania od środkowych obrońców. On akurat potrafi to robić, ale nie był zbyt aktywny.