W piątek przed południem skromna delegacja opozycji wobec Radosława Piesiewicza chciała złożyć w sekretariacie Polskiego Komitetu Olimpijskiego wniosek o zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia. Dokument został podpisany przez 82 członków PKOl. Ale problemy pojawiły się już na wejściu.

Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Inicjatywa dotycząca zwołania Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia, jest wynikiem działania opozycji wobec Radosława Piesiewicza, która zdenerwowana funkcjonowaniem prezesa PKOl, chce doprowadzić do jego dymisji. Nie jest to jednak takie proste. Po pierwsze, przez wzgląd na mało przejrzysty statut komitetu, który w tej kwestii niewiele mówi i nie jest jednoznaczny. Po drugie, bo swą kadencję, która upływa w kwietniu 2027 roku, Piesiewicz chce dokończyć. Opozycja jednak działa. Po konsultacji z prawnikami zebrała podpisy od 2/3 członków PKOl w celu zwołania Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia, a jego punkt jest jeden - odwołanie prezesa. W piątek wniosek z taką treścią w sekretariacie PKOl próbowała złożyć delegacja na czele z Krzysztofem Wiłkomirskim, prezesem Polskiego Związku Judo.

Zobacz wideo Wielkie zamieszanie przed zimowymi igrzyskami. Piesiewicz kontra Małysz