Jak dowiedział się Sport.pl, opozycja wobec Radosława Piesiewicza w Polskim Komitecie Olimpijskim zebrała wymaganą liczbę głosów, by złożyć wniosek o zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia PKOl. Cel tej operacji jest jeden: odwołanie obecnego prezesa komitetu. Grupa, która chce takiego rozwiązania, rośnie, zwołuje też wielką naradę. Oto kulisy wydarzeń.
Deklaracje działaczy PKOl o konieczności zmian padały od dawna, niewiele z nich jednak wynikało. W końcu opozycja wobec prezesa komitetu powiedziała "sprawdzam" i przygotowała wniosek o zwołanie walnego zgromadzenia, pod którym zebrała podpisy działaczy. - Teraz wszystko jest czarno na białym. Można sprawdzić działaczy, czy są słowni. Byli tacy, którzy przekazywali nam, że są po naszej stronie, ale wniosku o zwołanie walnego do tej pory nie podpisali - mówi nam Krzysztof Wiłkomirski, prezes Polskiego Związku Judo. Tak czy inaczej, opozycja ze swej ostatniej inicjatywy jest zadowolona. Jak ustalił Sport.pl, wniosek podpisało już ponad dwie trzecie członków PKOl. Co to oznacza?
















