Według badań coraz częściej doświadczamy mobbingu w pracy. Publiczne połajanki. Nakłanianie do pracy podczas choroby. Pani Anna podzieliła się z nami historią z Biedronki.
Anna (imię zmienione na prośbę bohaterki) skontaktowała się z "Wyborczą" po tekście, który dotyczył incydentu w sklepie sieci Stokrotka. Klienci byli tam świadkami publicznych połajanek pracowników przez przełożoną.
- Dużo pracuję. Nie narzekam. Ostatnio jednak zrugano mnie przy klientach, że przez moją chorobę trzeba będzie ściągać z wolnego inne osoby. Byłam w szoku. Już wtedy czułam się na tyle źle, że powinnam po prostu przestać pracować. Skończyłam jednak dniówkę, a po powrocie z pracy z nerwów się popłakałam i na drugi dzień wylądowałam w szpitalu - opowiada pracownica Biedronki.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny














