Jeszcze kilka miesięcy temu kawiarnia Bochena była uznawana za jedną z najbardziej gorących miejscówek w Warszawie. Influencerzy i urzędnicy zachwycali się jak dobrze łączy się tam biznes ze społeczną misją. Dziś załoga składa skargi do PIP. Co się stało?
- Ogłoszenie znalazłam w internecie. Skończyłam pracę w jednym miejscu, szukałam w innym. Na rozmowie powiedzieli mi, że warunkiem zatrudnienia jest, bym zarejestrowała się w urzędzie pracy, jako bezrobotna. Zrobiłam to. Później, dowiedziałam się, że jestem nie tylko osobą bezrobotną ale i wykluczoną. Tylko że moje wykluczenie polegało na tym, że w knajpie nie płacili za mnie ZUS-u - mówi Emilia, kucharka, która skarży się na warunki pracy w kawiarni Bochena na Ochocie.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny
szpiegostwo











