"W Łodzi więcej miejsc w przedszkolach niż chętnych!" - tak brzmi entuzjastyczny komentarz łódzkiego magistratu do niegasnących kontrowersji wokół rekrutacji do przedszkoli.

Magistrat, który wyliczył, że w przedszkolach jest jeszcze 735 wolnych miejsc, uspokaja w komunikacie: "Miasto nie planuje zamykania przedszkoli. Chcemy utrzymać sieć placówek w całej Łodzi i jednocześnie zapewnić miejsce każdemu dziecku. Dlatego system rekrutacji działa tak, by jak najlepiej wykorzystać dostępne miejsca".

Rodzice spokojniejsi nie są, mówią, że to "najlepsze wykorzystanie dostępnych miejsc" odbywa się kosztem ich dzieci, które - zamiast do przyjaznych przedszkoli - trafią do placówek mieszczących się w starych kamienicach, bez własnych placów zabaw.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny