Alarm w mieszkaniu rodzinnym Nawrockiego. Nieoficjalnie: Tak mógł działać sprawca
26 maja 2026, 08:10
Służby weszły do mieszkania w Gdańsku po otrzymaniu fałszywych zawiadomień dotyczących zagrożenia życia. Nie zdołały skontaktować się z matką Karola Nawrockiego, do której należy lokal, więc przeprowadziły interwencję pod nieobecność domowników.
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl
Pisaliśmy w Gazeta.pl, że w sobotę 23 maja o godz. 19:33 Centrum Powiadamiania Ratunkowego otrzymało zawiadomienie dotyczące pożaru i zagrożenia życia dzieci, które rzekomo znajdowały się w mieszkaniu. 15 minut później służby dostały drugie zgłoszenie, mówiące o zatrzymaniu krążenia u dzieci. Wtedy kierujący działaniami ratowniczymi zdecydował o wejściu do lokalu. W akcji uczestniczyli policjanci, ratownicy medyczni i strażacy.











