"Zwierzęta są tak samo ważne jak ludzie. Ratując je, ratujemy siebie. Ratujemy swoje głowy, ratujemy swoje człowieczeństwo". Rozmowa z Wojciechem Tochmanem, reporterem, autorem książki "Delfiny i Belzebub".

Wojciech Tochman: Czasem to słyszę. Jedni uważają, że to głupota, inni, że szaleństwo. Bo chodzi o ratowanie zwierząt z okolic frontowych, z narażaniem własnego życia. Jeśli to szaleństwo, bierze się z wojny, nie z ludzi. Wojna jest szalona. Ihor Sobko, szef organizacji Animal Rescue Kharkiv, na moje pytanie, dlaczego ratują psy spod dronów, odpowiada bez namysłu: „Bo rodzą się, by być przyjaciółmi człowieka. Z człowiekiem tworzą więzi. Za człowiekiem tęsknią".

Materiał promocyjny

Ogłoszenie Płatne

Tylko na Wyborcza.pl