Taki mural to dla nas jak splunięcie prosto w twarz - pisze do "Wyborczej" mieszkaniec wrocławskiego Nadodrza. - Szczury, jakie miłe by nie były dla osób stojących za tą akcją, niestety niszczą nasze podwórko.

Na kamienicy we Wrocławiu pojawił się mural, który jest częścią kampanii społecznej „Jestem szczurem".

"Inteligentne, empatyczne i… czystsze, niż nam się wydaje. Takie są szczury wolno żyjące. Mimo to od lat funkcjonują w naszej kulturze głównie jako symbol zagrożenia i brudu. Dlatego rozpoczęłyśmy kampanię „Jestem szczurem", której celem jest obalenie krzywdzących mitów na temat tych zwierząt i pokazanie, że problemy związane z ich obecnością w miastach można rozwiązywać w sposób skuteczny i humanitarny - pisze o swojej akcji Fundacja Mushika. Jej elementem jest m.in. publikacja szczegółowych badań na temat tych gryzoni.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny