Miasto likwiduje przejścia dla pieszych, zapewne w imię "świętej przepustowości" - ironizuje czytelnik "Wyborczej". Okazuje się, że władze miasta musiały zlikwidować zebry.
W odstępie kilku dni do redakcji "Wyborczej" przyszły dwa listy od czytelnika, który twierdzi, że w Częstochowie zaczęły znikać przejścia dla pieszych.
- Miasto po cichu zlikwidowało przejście dla pieszych na ul.Perepeczki na wysokości MOPS. Zebrę sfrezowano, nie ma też oznakowania pionowego. Mamy więc ''przejście sugerowane'', bo krawężniki są tu obniżone, a dodatkowo są wypustki dla osób niedowidzących! Tylko jak to się ma do bezpieczeństwa? - pyta pan Bogdan.
Jak zaznacza, jest to popularny szlak pieszy, prowadzący m.in. do MOPS-u i Częstochowskiego Centrum Aktywności Seniorów.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.











