Wprowadzenie kolejnych stref tempo 30 w Warszawie poprzedzą spotkanie informacyjne dla mieszkańców i remonty kilku lokalnych ulic. Docelowo powstaną też dwa nowe odcinki, żeby wyprowadzić tranzyt z osiedli. - Przede wszystkim chodzi o poprawę bezpieczeństwa - słyszymy.
Strefy tempo 30 to temat, który w Warszawie wywołał kilka lat temu awanturę polityczną. Po burzliwej sesji rady miasta, na której urzędnicy omawiali korzyści z uspokajania ruchu na lokalnych ulicach (mniejszy tranzyt i zagrożenie wypadkami), dostali z ratusza zakaz zajmowania się takimi zmianami do najbliższych wyborów.
Po wielomiesięcznej przerwie, strefy tempo 30 wprowadzane są więc bez rozgłosu w poszczególnych osiedlach. Jesienią 2025 r. pisaliśmy o takich innowacjach na Powiślu i Tarchominie. Burmistrz Wilanowa Ludwik Rakowski (Koalicja Obywatelska) podkreślał na początku maja, że podniesione tarcze skrzyżowań, wyesowany tor jazdy i ograniczenie prędkości do 30 km na godz. zabezpieczają pieszych i rowerzystów na licznych odcinkach w jego dzielnicy. Teraz kolej na inną część Warszawy.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.















